Menu

bieżące komentarze

uwagi

W szponach manipulacji

gucio994

Wiceminister energii Piotrowski oznajmił że rząd przygotowuje decyzję o budowie pierwszej elektrowni atomowej w Polsce. Kieruje się względami bezpieczeństwa i ochrony środowiska. Jak z tego wynika jest zdania że to monstrum bezpieczne jest jak i sprzyjające środowisku. Jaki minister takie bezpieczeństwo. Twierdzi też na podstawie wątpliwej jakości sondażu że większość znakomita Polaków o niczym innym innym nie marzy jak o tym aby mieć za płotem takie coś. Więc jak mawia klasyk jedziemy z nim:

-O przygotowywaniu takowej decyzji słyszę już niemal od czasu jak odstawiłem pieluchy. Ba. W Żarnowcu nawet stoją betonowe kikuty po rozpoczęciu budowy. Przygotowują decyzję, debatują, pochłaniają już całymi pokoleniami pieniądze podatnika i zapewne będą debatować do końca świata i jeden dzień dłużej. Jest robota, jest kasiora, są sympozja, konferencje, SPA, jacuzzi

-Znam dwa sondaże. Jeden z 2011 który mówi że 48% jest przeciw budowie a 46% jest za budową (TNS OBOP). Drugi zrobiony przez podległych ministrowi zawodników orzeka że 61% jest za, 34% przeciw, a 48% nie ma nic przeciw temu aby to coś stanęło za ich płotem. Kto w to uwierzy? Czy nie pachnie tu zwykłym oszustwem?

Wstrzymuję się od dalszych komentarzy bo wygląda mi to na standardowe mielenie ozorem z którego nic nie wynika. Idą wybory, a lud ma z tyłu głowy Fukushimę i Czarnobyl. Raczej się nie porwą z wielu innych powodów też. Mój nos mi mówi, że Szydło bądź Jarosław rzuci Piotrowskiemu hasło typu "Spadaj na drzewo" i temat zniknie. Oby

Tak się składa że ostatnio krytykuję władzę ale w nadziei że pewne racje do nich dotrą. Jako urodzony ponoć idiota wziąłem sobie za cel ratowanie "dobrej zmiany" a raczej tego co jeszcze po niej zostało. Następną sprawą która ma spory potencjał nazwijmy go anty-pisowski jest niedzielny handel. Bronią się jak widać przed tym populizmem dzielnie ale w końcu mogą ulec. Trzeba ich wesprzeć co oznacza że trzeba przywalić Piotrowi Dudzie. Ostatnio dobrze wypadła mu manifestacja anty-brukselska za co szacun ale musiał to wszystko spiepszyć w swoim stylu otwierając buzię niepotrzebnie:

-Nie chcę używać mocnych słów, ale zakaz niedzielnego handlu godzi prosto w serce naszej wolności. Weszło nam w krew niedzielne łażenie po galeriach handlowych. Rodzinny obiad, zakupy, kino, jakiś koncert, wyprzedaż, słowem życie. Tworzy to wszystko jedną całość i wybiórczo nie powinno się tego zamykać a tamtego nie

-Godzi to także w wolność handlowców. Jeśli on chce handlować to jakim prawem mu się zabrania? Ta robota jest całkowicie dobrowolna

-Polska się rozwija. To jest zwykłe podcinanie jej skrzydeł.

-Chodzą apacze apacze i nic nie widze rzecze Duda. Bowiem do sklepu się wchodzi przykładowo po gumofilce i z nimi wychodzi. Na jakim świecie gość żyje? Nigdy nie był z kobietą na zakupach? Przecież to jest też forma spędzania wolnego czasu. Odebrać handlowcom możliwość dorobienia paru złotych choćby na hulajnogę dla dziecka i klientowi dokonania zakupów połączonych z wypoczynkiem i odstresowaniem?

-Akcja ta spowoduje spore zwolnienia grupowe. Ci wszyscy pozbawieni roboty powinni iść pod rezydencję Dudy aby mu "podziękować".

-Jakoś nie słychać o handlu przykościelnym który trwa tylko w niedziele. I bynajmniej nie pracują tam wyłącznie właściciele. Księża też pracują w zasadzie tylko w niedziele i zarabiają tylko w niedziele chodząc po składce. Może jeszcze w soboty przy okazji ślubów. Gdzie jest Duda? Czemu się nie ujmie za niedolą księdza, organisty czy kościelnego?

-Władza z panem prezydentem, panią premier i Jarosławem na czele pracują na okrągło co budzi szacunek. Duda też przemawia kwieciście w niedziele m.in. na Jasnej Górze. Co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie? Ty masz mieć wytyczony niedzielny plan. Poranna kawa, siusiu, kupka, msza, obiad z bachorami, Anioł Pański a wieczorkiem pobożny film u Kurskiego. Dajcie ludziom pożyć i spadajcie z tymi swoimi zakazami

 

Nie jest źle i tej wersji się trzymam. Powracały te nasze słoneczka odmienione z urlopów i nadają w tiwi. Od razu przyjemniej. Dla wszystkich moich czytelniczek coś ekstra na koniec. Czytać tych wypocin nie musisz, ale dobrej muzyczki zawsze warto posłuchać. Stare, przedpotopowe Budgie ale jakże przyjemne dla ucha

 

https://youtu.be/nTQAx4gwamM

W sumie nie jest źle

gucio994

Na portalu GW czytam takie oto wieści:

Rząd kapituluje przed europejską polityką klimatyczną. Elektrownia w Ostrołęce będzie ostatnią taką inwestycją. Następne też będą duże ale już nie węglowe

Nie bardzo wiem czy wyrażać z tego powodu radość czy smutek ale na portalu "Rzepy" czytam zgoła co innego:

Po latach stagnacji przyszło ożywienie w górnictwie. Tauron rusza z budową szybu za pół miliarda a australijskie firmy biorą się za kolejne odwierty na Lubelszczyźnie. Swoją obecność przy otwarciu budowy szybu w Jaworznie zapowiedziała pani premier. A PGE przeznacza 1,6 miliarda na odbudowę mocy wydobywczych

Generalnie można by rzec że nasza prasa nie ustępuje prasom zagranicznym a nawet je przewyższa. Ale żarty na bok, jak co dzień parę wynurzeń w temacie bo jak typowy hejter znam się przecież na wszystkim. Uważam już tak na poważnie że jesteśmy skazani na węgiel jeszcze przez przynajmniej dwa pokolenia. Nie dlatego że jest taki ekologiczny i uroczy ale nie widać alternatywy. A dlaczego nie atom?

-W czasach Allah Akbar budowanie czegoś takiego to krok w kierunku samobójstwa zbiorowego

-Nie trzeba nawet wojownika islamskiego czy innego terrorysty. Wystarczy powódź, awaria, ludzki błąd. trzęsienie ziemi i mamy niewyobrażalną katastrofę. Nie mamy żadnych doświadczeń w temacie

-Mówienie tutaj o ekologii to hipokryzja. Obcowanie z promieniotwórczością, problemy z odpadami, z zaopatrzeniem. Ktoś ten uran musi spod ziemi wydobyć. Gdzie tu ekologia? Za stwarzanie tego całego zagrożenia użytkownik takiego monstrum powinien płacić ogromne kary i ubezpieczenia

-Są to urządzenia stosunkowo małej mocy. Żeby sprostać zapotrzebowaniu krajowemu musiałoby być ich kilkadziesiąt

-Są to rzeczy koszmarnie drogie. Nie mamy doświadczeń, firm wykonujących jakiekolwiek usługi w tym zakresie. Wszystko, każda śrubka musi mieć atest i być sprowadzania od jak sądzę żabojadów. Śmiem twierdzić że taka inwestycja się nie zwróci nigdy bo ma swoją żywotność i przepisy nie pozwalają na eksploatację ani jednego dnia dłużej

-Farmy wiatrowe mogą jedynie uzupełniać zasoby sieci. Wiatr nie zawsze wieje a prąd musi być cały czas. To jest dobre ale jako suplement a nie jako baza. Przyszłością są takie niewielkie przydomowe farmy wiatrowe , kolektory słoneczne bądź fotowoltaiczne dzięki którym można będzie sobie podgrzewać wodę, doładować elektryczne auto czy ogrzać pomieszczenie. Niestety to wszystko jest w zawieszeniu bo nie ma ustaw pozwalających na korzystanie z takich urządzeń

-Realnie jest mowa o inwestycyjnym boomie w górnictwie. To wszystko jest dobre bo zapewnia nam bezpieczeństwo energetyczne. Równolegle odnawialne źródła uzupełniają i odciążają elektrownie węglowe i tą drogą trzeba podążać bo innej nie ma. To umiemy już robić z dziada pradziada i tak musi zostać choć o czyste powietrze walczyć trzeba

-Farma wiatrowa na morzu.

Źródło: www.cleantechnica.com

Pytanie o coś takiego trzeba sobie zadać. To wszystko wygląda imponująco tylko jak jest z opłacalnością? Ile to kosztuje i kiedy się zwróci? Taką ekspertyzę ktoś zrobić musi. Nie jestem też pewien czy mamy takie płytkie obszary na Bałtyku

-Brakuje męskiego stanowiska, męskiej decyzji co do elektrowni atomowych. Nie są w stanie wypowiedzieć stanowczego NIE jak choćby pani Kanclerz. Nie są w stanie też zdecydować się na budowę zapewne ze względu na olbrzymie koszty. Dalej utrzymują spółki różnych Gradów którzy pitolą trzy po trzy, kasują olbrzymie pieniądze za te pozorowane działania jak i nie umieją uchwalić sensownego prawa abyśmy mogli budować te swoje farmy wiatrowe czy fotowoltaiczne w swoich ogródkach

 

Tyle. A tak w ogóle to nie jest źle. Takie mam przesłanie od zawsze a Marylka taki hicior ostatnio śpiewa

 

https://youtu.be/57DlCDmkZEA

Te poranki

gucio994

Widzę że powstał na prawicy swego rodzaju front obrony Macierewicza na czele z sympatycznym Witoldem Gadowskim. Sprawa wydaje mi się beznadziejna choć to odwracanie kota ogonem i sprytne pijarowskie sztuczki typu "bo w Ameryce tłuką Indian" są na krótką metę skuteczne. Sprawę określam jako kłótnię w rodzinie co nie jest chyba wielkim dramatem póki co. Odczuwam w związku z tym potrzebę wrzucenia kolegom kamyczków do ich ogródków czy wręcz przywalenia

-Związki Macierewicza z GRU wydają mi się mało realne i słabo udokumentowane. Dostrzegam u niego raczej antyruską fobię która staje się niebezpieczna. Podejrzenia te uważam za konfabulację

-Jeśli tworzymy oś sporu między PiS z Macierewiczem a totalnymi to murem stajemy wszyscy po stronie tych pierwszych. Nie dlatego że ci pierwsi są tacy wspaniali tylko że jesteśmy w stanie się skumać z diabłem byleby Kopacz, Bronek i Donek nie wrócili

-Niestety oś sporu jest wewnątrz obozu władzy. Przebiega pomiędzy panem prezydentem a Macierewiczem. Można udawać że nie ma tematu, jednoczyć się wobec zagrożenia ze Wschodu ale nie można lekceważyć głosu pana prezydenta który w praktyce oficjalnie domaga się dymisji szefa MON. Temat jest wstydliwie pomijany, kamuflowany. A sytuacja wymaga określenia się. Każdy facet w takiej sytuacji musi się określić a nie chować głowy w piasek. Osobiście jako fan dobrej zmiany staję murem za panem prezydentem i oczekuję tego od innych którzy mienią się facetami. Macierewicz ze stu powodów powinien odejść

-To że totalni wołają o dymisję akurat działa na jego korzyść. Skupiamy się wokół niego bo przecież bronimy tego co zostało po dobrej zmianie. Ale to jest już czas oceny dokonań tego rządu bo dwa lata mijają. Każdy ma jakąś opinię w temacie. Moja ocena szefa MON jest negatywna. Chodzi generalnie o jego sposób myślenia który jest na pozór spójny ale oparty na słabych zazwyczaj bądź wymyślonych przesłankach. Tacy ludzie nie powinni pełnić żadnych funkcji kierowniczych. Mówił o tym jeszcze śp. Lech Kaczyński stwierdzając że gość nie odróżnia interpretacji od faktów. I gdyby on żył Macierewicz nie awansowałby nawet do roli ciecia w MON

-Sprawa jest nie do obrony. Dajcie spokój. Jak się nie da go odwołać z takich czy innych względów to go schowajcie i nie pokazujcie w imię tego co jeszcze zostało po dobrej zmianie

-Robienie z gościa ogarniętego antyruską fobią agenta Kremla jest sprzecznością samą w sobie chociaż mamy do czynienia z osobą emocjonalnie niezrównoważoną. Jednego dnia idzie na wojnę a na drugi dzień jest w stanie się z wrogiem bratać. Tworzy linie podziału z dnia na dzień inne i nikt tego już nie łapie. Ktokolwiek za nim podąża wcześniej czy później znajdzie się z ręką w nocniku czego moim kolegom nie życzę

-Każdy moment na odwołanie swojego ministra jest zły. Że manewry na Wschodzie? I co z tego? Każdy dzień zwłoki jest ze szkodą dla kraju. To małpa z brzytwą bez jakichkolwiek predyspozycji i kompetencji do pełnienia swojej funkcji. Uczciwie sobie to powiedzmy

 

Afera bilboardowa. Może to i dobre jest, ale chyba niepotrzebne. Jesteśmy przekonani o reformie sądownictwa więc po co przekonywać przekonanych za spore pieniądze? Sprawa się wałkuje pomiędzy Sejmem a Urzędem Prezydenta. Się dogadajcie a nie róbcie ruchów pozbawionych większego sensu merytorycznego

 

Napięcie na linii Bruksela-Warszawa. To wszystko przekroczyło już granice absurdu. Jeśli KE uzurpuje sobie prawo do decydowania czy wyciąć drzewo z kornikiem, czy możemy obniżać wiek emerytalny, czy zrobić porządek w sądach wykraczając daleko poza swoje kompetencje to ferment będzie narastał. Skończy się to 70% poparciem dla PiS. Podobno jest już 49% jak mówił Saryusz za jakimś tajnym sondażem. Nikogo to już nie dziwi bo przecież nie ma nikogo kto by mógł przejąć po nich schedę. Powiedzmy sobie to uczciwie

 

Obejrzałem Opole i w sumie wrażenia ma pozytywne. Marylka jest nie do zdarcia i trzyma się wyśmienicie. Zapodaję jej piosenkę która mnie urzeka. Wygraną Cerekwickiej uważam za słuszną, to była najlepsza piosenka. Chociaż najbardziej mi się podobały "Poranki". Tyłka to wszystko nie urywa ale niechże coś się dzieje w tej naszej Polsce. Niechże ci artyści mają jak najwięcej pola do występów. Za dużo polityki, to fakt. Liczę że to się z czasem zmieni

 

https://youtu.be/3luiGHqgC3A

 

https://youtu.be/qQcF6cYEkc0

 

https://youtu.be/0W2AdlkYlpU

W potrzasku wyzwań

gucio994

Minister Tchórzewski chce przebojowo wejść na rynek samochodów elektrycznych. Chce wygrać ze światem. Wypadałoby ostudzić zapędy ministra. Nie chodzi o to aby go utrącać w jego poczynaniach ale ściągnąć na ziemię z obłoków  bo to co mówi określiłbym jako lewitacja

Pan minister startuje podczas gdy świat już w praktyce takimi autami jeździ. Mają projekt i realnie rzecz biorąc seryjna produkcja ruszy nie wcześniej niż za 6 lat. Czyli dzielny minister startuje do maratonu podczas gdy inni są już w połowie drogi

Na nowszych Nissanach Leafach montowany jest już od dawna panel słoneczny doładowujący baterie przetwarzając energię słoneczną na elektryczną. Nie słyszałem aby w nowych projektowanych cudeńkach taka opcja istniała. A świat za chwilę będzie robił całe karoserie z paneli fotowoltaicznych. A ładowanie musi być na kilka sposobów. Ze słońca, z gniazdka, z przydomowej farmy wiatrowej czy fotowoltaicznej czy wreszcie szybkie ładowanie trójfazowe. Bez tych opcji nie ma czego na rynku szukać

Głównym problemem i sercem tych aut są baterie. Nie słyszałem aby je produkowano tutaj. Podobno LG buduje fabrykę ale to jak mniemam nie będą polskie baterie więc trudno mówić o polskim aucie jak najważniejsza część będzie koreańska. To jest istota problemu. Magazynowanie energii elektrycznej

Krótko mówiąc minister ogłasza produkcję czegoś za kilka lat co już po drogach dawno jeździ i mówi o wielkich innowacjach i skoku w przyszłość. Opowieści że auto jest dobre w mieście a na wsi już jakby mniej też wydają mi się kulą w płot. W mieście często mają wszystko pod nosem. Sklep, szkołę, robotę. Na wsi trzeba dojeżdżać wszędzie bo daleko. Tam też takie auto się sprawdzi

Nie startują z poziomu jak inni. Inni są daleko w przodzie. Elektronika, baterie, ustawy których branża wygląda niczym kania dżdżu. Ech, bierz się pan do roboty chciałoby się krzyknąć. Te opowieści może są dobre dla niezorientowanych w temacie. Dla ludzi z branży to mowa trawa laika. Ale trzymał kciuki będę. Autko jest niebrzydkie choć wydaje mi się trochę małe, mikroskopijne. Taki polski melex. Gdybym ja tworzył coś takiego byłby to normalny samochód rodzinny troszkę większy aby można było wziąć całą 5-osobową rodzinkę za miasto jak choćby Nissan Leaf którym jestem ostatnio oczarowany

Jak rozumiem ten Junior to już jest prototyp wdrażany do produkcji

 

polski samochod elektryczny electromobility

 

Tak wygląda aktualnie jeżdżący już po naszych drogach od dawna elektryk z Japonii. Normalne autko rodzinne

Nissan LEAF – Oszczędności się sumują

 

Jest już nowy Leaf, Podobno miał prezentację w Jokohamie jak mi mówił dealer ale na rynku w Polsce będzie dopiero w marcu 2018. Jego sylwetka jest jeszcze wielką tajemnicą ale czego się nie robi dla swojego czytelnika? Mamy cię!!!!!!!

 

Nissan Leaf

Panie ministrze Tchórzewski. Zasięg do 547 km. 60 kWh baterie. Przegoń pan konkurencję. Życzę sukcesów ale wypadałoby przed otwarciem buzi zapoznać się z wyzwaniami

 

Nic to piosenka a raczej modlitwa kierowcy. Na weekend i oby z niego wszyscy wrócili cali i zdrowi. Całuski

 

 

https://youtu.be/tiTL0hul7GE

 

 

Delirium tremens

gucio994

Czasami mam takie odczucie że przed lekturą porannej prasy koniecznie trzeba walnąć sobie solidnego drinka. Na trzeźwo nie da się tego ogarnąć. Tylko że nie jestem jeszcze na takim etapie i ciężko te wszystkie wieści się przełyka

Na portalu wPolityce.pl widzę sensowny tekst Wildsteina i propozycję zwrócenia się do KE w sprawie Francji która łamie reguły UE w temacie dług publiczny (ma być do 60% a mają ok. 100%) i deficyt budżetowy (ma być do 3% a mają 3,2% wedle optymistycznych prognoz). Tego nikt by się nie czepiał, nie nasza brocha ale gość regularnie wyciera sobie buzię Polską. Obok w innym tekście ukazują dzielnego szefa MON który z głową w chmurach zawiadamia że został przyjęty niczym prezydent w gabinecie de Gallue'a przez francuską minister. Rozanielony tym łechtaniem jego ego zapowiedział że kupuje ich okręty podwodne. Jak rozumiem będą to Mistrale ale nie za dolara. Dwa takie okręty kosztują jak czytam ok. 1,4 MILIARDA euro. Pytania i wnioski z tego takie oto widzę:

-Jakie jest umocowanie konstytucyjne Macierewicza że prowadzi polską politykę zagraniczną, kupuje co chce i gdzie chce? Gdzie jest premier, gdzie jest prezydent, gdzie jest Jarosław?

-Jak to możliwe że głosujesz na całkiem z pozoru przyzwoitych ludzi przy urnie a rządy obejmuje szalony i niebezpieczny jegomość ogarnięty urojeniami i żyjący w świecie konfabulacji?

-Grosz publiczny jest trwoniony na zabawki dla dużego chłopczyka który upatrzył sobie nowe cacko i koniecznie chce je mieć. A kasa? Gówno go to obchodzi. Mają mu starzy dać. Jak nie to rozdziawi buzię tak, że starzy się ze strachu pod ziemię zakopią

-Niektórzy się zastanawiają kto w Polsce rządzi, kto kieruje polityką zagraniczną. Waszczykowski? Szczerski? Pan Prezydent? Jarosław? Szydło? Nic bardziej mylnego. Polską polityką rządzi Macierewicz. Stoi na mostku kapitańskim statku o nazwie "dobra zmiana" i kręci tym kołem  jak mu pasuje. Wykopał stamtąd wszystkich i tera k..a on. I niech go który pogoni

-Totalni grzmią teraz: Se żeście wybrali to macie. A kto go wybierał? Kogo mieli se wybrać? Nawet wróżbita Maciej nie przewidział że wyjdzie z tego Macierewicz. Akurat ta zagrywka się totalnym podoba jak widzę. Trzeba brać od żabojadów ten złom. Na salonach będą nas klepać po plecach. Gdyby jeszcze wziąć w pakiecie ze sto tysięcy migrantów salony brukselskie nasze

-Gość który w swoim życiu nie zarobił ani złotówki chce wydać 10 MILIARDÓW. Jedyna nadzieja że Morawiecki się temu szaleństwu przyjrzy. Gość niemalże wypowiada wojnę Rosji, cały niemal świat w tą wojnę angażuje, z podatnika wyciąga ostatni grosz po czym okazuje się że to jak piszą znawcy tematu ruski agent. Z żabojadami na salonach wojna bo szczują przeciw Polsce po czym kupuje od nich sprzęt za miliardy. Kto z kim przeciw komu? czy ktoś za tym nadąża? Czy jest ktoś w kraju co ogarnia tą paranoję?

-Mam przeczucia że to ściema jest. Nikt gościa nie traktuje poważnie, poznali się już na nim dawno. Dzień jego odejścia wydaje mi się bliski i będzie to piękny dzień dla mnie i mojego pięknego kraju

Zbliża się też inny piękny dzień. Mianowicie szef KE zapowiedział likwidację stanowiska Tuska. Tu chodzi nie tyle o stanowisko co o niego. Postanowili go spuścić i wyrok już chyba zapadł. Nikt nie jest w stanie bardziej szkodzić Polsce jak on. Jakim prawem tam funkcjonuje bez poparcia kraju pochodzenia? Będzie to solidny policzek dla tych wszystkich co szyderczo wrzeszczeli: 27:1. Juncker jako człowiek nie wylewający za kołnierz zwany delirium tremens krzywdy Polsce nie zrobi. Moje doświadczenia z alkoholikami są o zgrozo pozytywne. To są dobrzy ludzie którzy nikomu nie szkodzą prócz własnej wątrobie. Więc jestem gotów przesłać jako szary Polak i Europejczyk za jego słowa do Brukseli solidną whisky. Thank you Mr. Juncker

 

Znalezione obrazy dla zapytania whisky

© bieżące komentarze
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci